Pierwsze wiosenne promienie słońca to czas, gdy nie tylko wychodzimy na spacery czy też na rower, lecz również ustawiamy się w kolejkę do wulkanizatora w celu wymiany opon na letnie. Jak każdy kierowca jednak wie, nie ma to nic wspólnego z przyjemnością. Zajmuje to wiele czasu i kosztuje sporo pieniędzy. Po co właściwie wymieniamy opony? Jaki jest tego cel i czy nie ma np. jednego, skutecznego w każdy warunkach modelu opon?

Najważniejsza cecha opon

Żeby zdać sobie sprawę z tego, dlaczego zmiana opon jest tak ważna, trzeba najpierw wiedzieć, jaka jest ich najważniejsza cecha i co powoduje, że jedną oponę można skreślić jeszcze na poziomie zakupu i inna będzie rewelacyjna dla każdego rodzaju samochodu. Świetnym przykładem doskonale obrazującym tę kwestię są opony hankook ventus prime 3 – https://www.sklepopon.com/model-opony/hankook-ventus-prime3-k125. Jeszcze podczas projektowania producent wiedział, że najważniejszą kwestią w przypadku opony jest generowana przez nią przyczepność. I to właśnie tej cesze podyktował to, jak opona jest skonstruowana i jak wygląda. Ma to swoje przełożenie w tym, że doskonale zachowuje się ona zarówno na suchej nawierzchni, jak i na tej, która jest solidnie mokra od deszczu.

A dlaczego pozbywamy się tej opony i zakładamy zamiast niej opony zimowe? Z prostego powodu, opona hankook ventus prime 3, choć rewelacyjna w lecie, będzie niestety bardzo słaba w zimie, jak zresztą wszystkie letnie opony. Powoduje to konieczność założenia opony zimowej, która zarówno bieżnikiem, jak i mieszanką odpowiada zimowym warunkom pogodowym.

Opony zimowe w lecie?

Gdy jednak zima ma się ku końcowi, temperatura rośnie, a ryzyko opadów śniegu właściwie już nie istnieje, nadchodzi moment, gdy konieczne jest dokonanie wymiany opon ponownie na letnie. Dlaczego jest to konieczne? Ponieważ opona zimowa zupełnie nie nadaje się do jazdy w letnich warunkach. Dostosowana do niskich temperatur i słabego nasłonecznienia guma, w lecie jest nie tylko wysoce niestabilna, lecz przede wszystkim jest bardzo wrażliwa na uszkodzenia, co powoduje, że bardzo szybko się niszczy. Oznacza to, że wymiana opony zimowej na letnią, jest nie tylko dobrym pomysłem, co wręcz koniecznością.

A co z oponą całoroczną?

Wielu kierowców mimo wszystko ma wątpliwości, czy nie da się problemu tracenia pieniędzy i czasu u wulkanizatorów rozwiązać w inny sposób. Rozwiązanie znajdują w oponach całorocznych, których producenci zapewniają, że możliwe jest bezpieczne jeżdżenie na nich zarówno w lecie, jak i w zimie. Czy to faktycznie działa? Jak się okazuje tak, lecz pamiętać trzeba, że niestety w lecie, oraz w zimie, opona całoroczna nie może równać się z oponami przewidzianymi na konkretne pory roku. Jaki płynie z tego wniosek? Oszczędzając sobie konieczność wizyty w zakładzie wulkanizacyjnym dwa razy do roku, traci się jednocześnie bezpieczeństwo jazdy samochodem, ponieważ choć można jeździć na oponach całorocznych, to jednak jakość płynącej z nich przyczepności jest stosunkowo słaba. A jak każdy kierowca doskonale wie, na bezpieczeństwie w samochodzie się nie oszczędza. Nie tylko pieniędzy, ale też i czasu. Powoduje to, że wymiana opon jest po prostu konieczna i nie warto iść w tym wypadku na skróty.